Rodzeństwo bez porównań

Jeśli jesteś rodzicem więcej niż jednego dziecka to z dużym prawdopodobieństwem zdarzyło Ci się porównywać je między sobą. Być może porównywanie dotyczyło wyglądu i podobieństwa, a może temperamentu czy charakteru. I choć mówi się, że każde dziecko jest inne i rozwija się inaczej – porównywanie przychodzi bardzo łatwo.

O tym, że każde dziecko jest inne i rozwija się inaczej nie trzeba dużo mówić – widać to gołym okiem. A jednak łatwo jest nam porównywać dzieci pod wieloma względami.

Różnice i podobieństwa między dziećmi są a dostrzeżenie ich nie jest moim zdaniem niczym szkodliwym – o ile wnioski z naszych obserwacji wyrazimy w przemyślany sposób, czyli tak, by żadne dziecko nie czuło się lepsze lub gorsze. Dokładniej mówiąc – powinniśmy skupić się w swoich przemyśleniach i wypowiedziach na konkretnym dziecku, niekoniecznie w odniesieniu do innych dzieci.

Jeśli zapytać rodziców, czy świadomie porównują między sobą swoje dzieci i oceniają je przy tym tak, że jedno z nich czuje się gorsze – zapewne wielu stanowczo by zaprzeczyło. I z pewnością jest to zgodne z prawdą. Zdarzają się jednak czasem takie sytuacje, które mogą sprzyjać porównywaniu, krytycznemu ocenianiu a nawet faworyzowaniu jednego z dzieci.

Gdy się śpieszymy …

Najczęściej dotyczy to sytuacji, w których się śpieszymy. Wyobraźmy sobie, że cała rodzina stoi w przedpokoju, rodzice przebierają z nogi na nogę, córka dopina kurtkę a syn szura nogami zamiast się ubierać… Cierpliwość rodziców się kończy i pojawiają się wtedy słowa, które mają motywować dziecko:

„Staśku pośpiesz się i zacznij się ubierać! Zobacz, Zosia jest już gotowa a na Ciebie zawsze musimy czekać …” .

Nawet jeśli to prawda, że zawsze cała rodzina czeka na Stasia – to wskazywanie mu siostry za wzór może nie przynieść dobrego rezultatu na dłużej. Owszem raz czy dwa może się zmotywuje. Jednak jeśli notorycznie będzie krytycznie oceniany na tle wzorowego zachowania siostry może odczuć, że jest od niej gorszy, co może przełożyć się na ich relację – zazdrość i niezdrową rywalizację.

Chwalenie

Czasem tak bardzo chcemy wyrazić swój podziw dla zdobytych umiejętności dziecka, że skutkuje to zbyt wysokim kosztem względem drugiego.

Podam taki przykład: „Pięknie mówisz Stasiu! Tworzysz ładne zdania mając niecałe dwa latka. Twoja siostra w tym wieku ledwo mówiła pojedyncze słowa”.

Niezależnie od tego, co chcesz powiedzieć do swojego dziecka – powiedz to wprost do niego, o nim. Bez odwoływania się do rodzeństwa. Opowiedz mu co widzisz, co Ci się podoba lub nie. Powiedz, co chcesz żeby zrobiło, w czym się podszkoliło, czego nauczyło. Dostrzeż jego sukcesy, nawet jeśli byłyby to maleńkie kroczki w pokonaniu dalekiej drogi do osiągnięcia celu.

Każde dziecko jest wyjątkowe

Porównując dzieci pod jakimkolwiek względem w większości sytuacji jedno z nich wypadnie gorzej. Jeśli upatrujemy wzoru w jednym dziecku, jego umiejętnościach i kompetencjach, drugie może poczuć się gorsze, niewystarczające w oczach rodzica. Może to wpłynąć niekorzystnie na relację między rodzeństwem.

Każde dziecko jest wyjątkowe.

Każde Twoje dziecko jest wyjątkowe.

Agnieszka Alicka

Share: