Kiedy moje dziecko zacznie się bawić samo? – 5 sposobów, jak mu w tym pomóc

Nareszcie! Dożyłam czasu, w którym mogę usiąść wygodnie i napić się kawy bez ciągłego nawoływania „Mamooo!”. Nie dlatego, że dzieci są pod opieką innej osoby i nie z powodu ich drzemki. Rozpoczął się długo wyczekiwany okres, w którym moje dzieci zaczęły bawić się same.

Wszyscy dobrze wiemy, że okres wczesnego dzieciństwa naszych dzieci jest szczególnie trudny dla rodziców. Karmienie piersią, rozszerzanie diety oraz wszystkie czynności pielęgnacyjne przy dziecku są – szczególnie dla matki – dużym wyzwaniem. Kiedy dziecko zaczyna się już przemieszczać – zwykle mamy oczy dookoła głowy i dbamy z całych sił o zapewnienie minimum bezpieczeństwa. Gdy rozpoczynamy przygodę z nocnikowaniem – cała koncentracja uwagi skupia się na tym temacie bezgranicznie.

Równolegle w całym domu życie nadal się toczy i codziennych obowiązków nie ubywa. Z niecierpliwością czekasz na moment wytchnienia, by choć przez chwilę się zregenerować. Próbujesz usiąść i napić się gorącej kawy a wtedy wbiega do pokoju dziecko – „całe na biało” i woła: „Mamo, choć się ze mną bawić!”.

Trzeba przyznać, że choć rodzice kochają swoje dzieci miłością bezgraniczną – to jednak opieka nad nimi i zaangażowanie czasowe – potrafi wykończyć człowieka fizycznie i psychicznie. Są takie momenty, że nawet najlepszej matce na świecie i najlepszemu ojcu po prostu nie chce się bawić ze swoim dzieckiem. Doświadczyłam tego nie raz. Nie dlatego, że nie lubię bawić się ze swoimi dziećmi, czy spędzać z nimi czasu. Raczej z powodu tego, że mam prawo czuć się zwyczajnie zmęczona.

Kiedy dziecko zacznie bawić się samo?

Nie odkryję chyba Ameryki, jeśli powiem Ci, że kluczowy w tym temacie jest wiek dziecka.

Zdarzało mi się słyszeć w rozmowach z innymi rodzicami, że ich półroczniak na mnóstwo fajnych grzechotek w łóżeczku a nie chce tam usiedzieć nawet 5 minut – cały czas domaga się uwagi.

Inna sytuacja. Roczne dziecko ma kilka interaktywnych zabawek oraz jeździki a wcale nie chce z nich korzystać – najlepiej mu, gdy stoi na taborecie w kuchni i pomaga mamie w zmywaniu naczyń lub gdy rozwala gary w kuchennych szafkach.

Znasz to?

Musisz wiedzieć

W nauce samodzielnej zabawy, czy też w zajmowaniu się sobą istotną rolę odgrywa koncentracja uwagi u dziecka. U maluszków dominuje uwaga mimowolna – czyli przyciągana bez ich woli, np. klakson samochodu, poruszający się przedmiot, czy kolorowy rysunek. Uwaga dowolna kształtuje się dopiero około trzeciego roku życia i jej doskonalenie trwa średnio przez okres przedszkolny i wczesnoszkolny. Dzięki uwadze dowolnej, dziecko może kierować swoją koncentrację tam, gdzie jest ona w tym momencie potrzebna, np. ubieranie się, układanie puzzli. Teoria oczywiście nie generalizuje i nie wrzuca wszystkich dzieci jednakowo do jednego worka. Każde dziecko rozwija się przecież w sposób indywidualny. Jednak świadomość tego, jak wygląda rozwój uwagi u dziecka rocznego a czteroletniego pomaga nam – rodzicom w zrozumieniu zachowania dziecka.

Źródło: Nęcka, E., Orzechowski, J., Szymura, B. (2006). Psychologia poznawcza. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Dlatego choćbyś stawała na rzęsach i kupiła dziecku najbardziej kreatywne zabawki – to nic nie da. Im młodsze jest dziecko, tym bardziej potrzebuje Twojej obecności.

Co możesz zrobić

Na pocieszenie muszę dodać, że koncentrację uwagi u dziecka można ćwiczyć a przynajmniej nie przeszkadzać w jej naturalnym rozwoju.

Zdradzę Ci 5 sposobów, jak pomóc dziecku w rozwijaniu koncentracji uwagi:

  1. Nie przeszkadzaj w zabawie – pozwól dziecku na swobodną zabawę i nie pokazuj za wszelką cenę, jak prawidłowo bawić się daną zabawką.
  2. Nie przerywaj zabawy – obiad zawsze można odgrzać a na spacer wyjść z lekkim opóźnieniem.
  3. Ogranicz nadmiar hałasu – jedna bajka świata nie zawali, ale TV, radio i interaktywne zabawki nie muszą hałasować i migać przez cały dzień.
  4. Dostosuj zabawki do wieku – staraj się dobierać zabawki adekwatnie do wieku dziecka. Zbyt infantylne lub zbyt skomplikowane nie będą atrakcyjne dla Twojej pociechy.
  5. Bądź wsparciem – ćwicz z dzieckiem koncentrację uwagi w zwykłych czynnościach, np. ubieranie się, budowanie z klocków, rysowanie, czytanie książeczek. Początkowo skupienie dziecka na tych czynnościach może trwać chwilę, jednak z czasem zauważysz efekty.

Moja córka zaczęła zajmować się sobą na dłużej niż godzinę – w wieku około trzech lat. Syn ma ponad dwa lata i dostrzegam już coraz dłuższe momenty, by się zregenerować i móc pomyśleć o świecie dorosłych. Kiedy dzieci bawią się razem – mamy z mężem coraz więcej przestrzeni do spędzania czasu tak, jak my dorośli chcemy. Zdarzają się jeszcze przerwy na spontaniczne zagadywanie przez dzieci, ale nie jest to już bardzo absorbujące.

Dostrzegam więc wartość rodzeństwa nie tylko jako towarzystwa dla dzieci, ale również dla chwili wolności i swobody w pozbieraniu myśli dla rodziców.

Okres wczesnego dzieciństwa może być trudny. Czasem trzeba po prostu zakasać rękawy i mimo zniechęcenia – robić swoje. Z doświadczenia wiem już, że każda – nawet ta najmniejsza inwestycja w czas spędzony z dzieckiem, przynosi piękne owoce dla wszystkich w rodzinie.

Agnieszka Alicka

Podziel się treścią i udostępnij wpis!

Share: