Godzina do Twojej dyspozycji

Wyobraź sobie, że dostajesz godzinę gratis. Stoisz właśnie w łazience i segregujesz skarpety do prania. Nagle przychodzi do Ciebie mąż i mówi: „Zabieram dzieci – masz godzinę dla siebie”.

Możesz robić co zechcesz! Tylko co wybrać z dużego wachlarza możliwości, kiedy ogarnęła Cię panika, bo od dawna już nie miałaś czasu tylko dla siebie?

Przez głowę przelatują Ci różne myśli:

  1. Dokończ pranie – przecież nie zostawisz rozrzuconych skarpet na środku łazienki …
  2. Ogarnij pokój dziecięcy – nareszcie możesz w spokoju odgruzować dziecięcy pokój z nadmiaru niekompletnych już zabawek.
  3. Przejrzyj szafę – wreszcie masz możliwość się za to zabrać.
  4. Ugotuj obiad i zawekuj go w słoiki – będziesz miała gotowanie z głowy na kilka najbliższych dni.
  5. Umyj podłogę – odkurzanie i mycie podłogi bez małych pomocników to czysta przyjemność i oszczędność czasu!

Znasz to?

Po przeanalizowaniu powyższej listy zdążysz jeszcze strolować fejsika i … Cyk! – godzina minęła.

Od tak dawna nie miałaś szansy wykorzystania czasu tylko dla siebie, że wpadłaś w panikę jeszcze zanim podjęłaś jakąkolwiek decyzję? Poczucie niewykorzystanej szansy boli. Wkurzasz się, bo mając do dyspozycji wolną godzinę dla siebie – myślisz o brudnych skarpetach, o obiedzie, o bałaganie w szafie, rozrzuconych zabawkach i brudnej podłodze.

Jestem pewna, że gdybyś podarowała wolną godzinę swojemu mężowi – nawet przez myśl nie przeszedłby mu ani jeden punkt z powyższej listy. Noo … Może strolowałby fejsa, ale zaraz po tym zająłby się sobą i swoimi sprawami. I nawet nikt by mu już nie wyrzucał, że spędził godzinę sam w domu i kurzu nie wytarł, zabawek nie przebrał czy pościeli nie rozwiesił. Komunikat przecież był prosty: „Masz godzinę dla siebie”.

Dlaczego więc my kobiety tak łatwo komplikujemy sprawy proste?

Co się stanie, jeśli zamiast realizować listę domowych zadań, przeczytasz trzy rozdziały książki, pomalujesz paznokcie, obejrzysz swój ulubiony program albo po prostu posiedzisz delektując się ciszą? Powiem Ci. Nic. Zupełnie nic złego się nie stanie, jeśli przeznaczysz wolną godzinę tylko dla siebie.

Dom nie musi być sterylnie czysty, żeby był wystarczająco ciepły i bezpieczny dla Twojej rodziny. Nie musisz stać przy garach godzinami, by potrzeby Twoich bliskich były zaspokojone. Nie musisz dwoić się i troić, żeby być idealną żoną i matką – wystarczy jeśli będziesz wystarczająco dobra.

Pamiętaj o tym szczególnie teraz, kiedy rozpoczął się wyścig do najpiękniej udekorowanego domu, do najpyszniejszych potraw i najsłodszych ciast. Pamiętaj o tym, gdy będziesz odmawiać sobie, żeby przygotować prezenty mężowi i dzieciom. Pamiętaj o tym, gdy wszyscy w rodzinie będą już błyszczeć w białych kołnierzykach a Ty znów wyciągniesz z szafy tę samą od lat sukienkę na każdą okoliczność.

Myślenie o sobie, dbanie o siebie, przeznaczanie czasu tylko dla siebie nie jest niczym złym. Nikt przy tym nie straci a Ty możesz wiele zyskać – dla siebie i dla innych.

Agnieszka Alicka

Jeśli artykuł Ci się spodobał – udostępnij!

Share: