Pozwól dziecku na kreatywność

Chciałabym, żeby moje dzieci umiały w przyszłości stawić czoła problemom. Żeby były elastyczne wobec zmieniającej się rzeczywistości. By umiały działać wbrew stereotypom, ograniczeniom i presji innych ludzi.

Przestrzeń i poszerzanie granic

Nawet najbardziej kochający rodzic może utrudnić dziecku jego naturalny rozwój. Nadmierna kontrola rodzicielska uniemożliwia dziecku swobodę działania, narzuca sposób zachowania się a czasem i myślenia na dany temat.

Wychowując drugie dziecko jestem mądrzejsza o doświadczenia, których nabyłam wychowując córkę. Spędzając czas z synem, jestem spokojniejsza, bardziej wyluzowana. Wiem, że samodzielność i możliwość swobodnego doświadczania świata przysłuży mu się na resztę życia. Nie martwią mnie już mokre rękawy, gdy myje swoje małe rączki – wyschną! Nie przeszkadza mi bałagan podczas samodzielnego jedzenia – szybciej nauczył się jeść i pić z otwartego kubka a ja mam wolne! Nie zabraniam mu wycinać, kleić czy malować farbami jeśli chce tworzyć – przygotowuję odpowiednie stanowisko i bezpieczne przybory, patrzę i podziwiam! czekam spokojnie, gdy wybiera zestaw ubrań na dany dzień – kiedyś będzie brał odpowiedzialność za poważniejsze decyzje. Wiem, że cały czas muszę mieć się na baczności i poszerzać granice w miarę rozwoju i możliwości moich dzieci. One nieustannie chcą się zmieniać i rozwijać.

Nuda

Kiedy na świecie nie było jeszcze Mikołaja, każdą chwilę spędzałam z Olą. Towarzyszyłam jej zawsze i wszędzie albo robił to mój mąż.  Organizowaliśmy jej czas od rana do wieczora: posiłki, czytanie książeczek, prace plastyczne, puzzle, budowanie z klocków, spacery, zabawy na placu zabaw. Myśleliśmy, że tak trzeba. Nic bardziej mylnego. Dopiero, gdy urodził się Mikołaj, Ola miała szanse doświadczyć nudy.

Nuda otwiera furtkę dla wyobraźni i kreatywności. Dzień wypełniony po brzegi przedszkolem, szkołą i zajęciami dodatkowymi zabiera przestrzeń na nudę.

Brak oczekiwań

Chciałabym, żeby moje dzieci podejmowały swoje decyzje niezależnie od tego, co pomyśli mama i tata, dziadek i babcia, pani w szkole czy rówieśnicy. By nie czuły presji, że muszą spełniać oczekiwania moje, czy innych – niech spełniają własne! Nie pytam więc Oli, czy pani w przedszkolu ją za coś pochwaliła, czy podobał się jej rysunek – pytam, co podobało się mojej córce i czy jest zadowolona z efektu swojej pracy. Kiedy Ola wspomina, że dziewczynka z grupy powiedziała, że „jej sukienka jest brzydka” – pytam, co ona o tym myśli i czy jej się podoba? Daję jej prawo myśleć, mieć refleksję i wyciągać wnioski oraz ponosić konsekwencje swoich wyborów.

Bez porównań

Czasem łapię się na tym, że porównuję umiejętności moich dzieci do ich rówieśników. I nie chodzi mi o te rozwojowe, jak nauka siadania czy chodzenia. Zdarza mi się popychać moją córkę do nauki niektórych umiejętności i wiem, że nie powinnam tego robić – muszę odpuścić. Wiosną większość dzieci odkurzyła swoje hulajnogi i rowery a nasze osiedle wypełnione było małymi rowerzystami, jeżdżących tylko na dwóch kółkach. Od razu pomyślałam, że skoro inne czterolatki już jeżdżą, to i Ola może powinna… Kupiliśmy więc rower i rozpoczęliśmy treningi. Szybko zorientowałam się, że nauka jazdy na rowerze dwukołowym wygląda inaczej u Stasia, Karolci i naszej Oli. Nie jest łatwo pedałować, skręcać, hamować, kierować kierownicą i patrzeć w kierunku jazdy. Na to potrzeba czasu. Nauka jazdy na rowerze trwała u nas całe lato i nadal wymaga treningu.

Pokazywanie dziecku umiejętności innych dzieci w danej dziedzinie nie przyspieszy jego sukcesu. Wręcz przeciwnie – może zniechęcić do podejmowaniu prób ze strachu przed porażką, złą oceną. Jeśli chcesz zmotywować dziecko do rozwijania umiejętności, daj mu po prostu czas, swoją uwagę i przestrzeń do podejmowania wyzwać oraz możliwości popełniania błędów.

Zgoda na konflikty

Pierwsze trzy lata życia Oli były pozbawione konfliktów, a jeśli były – szybko starałam się je wygasić. Dziecko wychowywane w domu, żyjące na co dzień z mamą i tatą ma bardzo sterylne warunki do rozwoju. Daliśmy Oleńce bezpieczeństwo, pełną akceptację, miłość i zachwyt – do tej pory jest dla nas doskonała 🙂 ! W przemyślany sposób organizowaliśmy jej czas, kupowaliśmy rozwijające zabawki. To od nas zależało, z którymi dziećmi będzie miała kontakt. Dzieci naszych znajomych, czy te spotykane na spacerach nie przejawiały zachowań konfliktowych. Jeśli pojawiały się sprzeczki o zabawki w piaskownicy – wszystkie matki brały udział w konflikcie i zwykle rozwiązywały go szybko – tak, by żadne z dzieci nie było pokrzywdzone. Nie tak to powinno wyglądać … Dzieci powinny mieć możliwość ścierania się, kłócenia, konfliktowania – to nieodłączna cecha współżycia społecznego.

Gdy Ola poszła do przedszkola – doświadczyła mieszanki wybuchowej! Znalazła się w  grupie 25 dzieci, gdzie każde z nich zachowywało się inaczej i w różny sposób rozwiązywało konflikty a raczej uczyło się je rozwiązywać.  Całe szczęście bez wtrącających się rodziców. Choć codziennie myślę, jak Ola sobie w tym przedszkolu radzi, każde wspólne popołudnie utwierdza mnie w przekonaniu, że dała radę. Jestem wdzięczna, że nabiera kompetencji społecznych i umiejętności współżycia w grupie rówieśniczej.

„Moim zdaniem, największą stratą dzieci w ostatnim trzydziestoleciu jest fakt, że nie istnieje dla nich żadna przestrzeń wolna od dorosłych. Nie ma już drzewa na podwórku, gdzie mogłyby przebywać same. Dawniej dzieci kształtowały swoje kompetencje społeczne w zabawie i komunikacji z innym dziećmi. Takiej możliwości już prawie nie mają, bo nawet kiedy są razem, to dookoła stoją dorośli, którzy się do wszystkiego wtrącają. Na dodatek, często są oni tak romantycznie lub idealistycznie usposobieni, że nie tolerują żadnych konfliktów. Niewesoło jest być dzisiaj dzieckiem z tymi dorosłymi, którzy nie odstępują ich na krok. A przy tym zaczyna się w różnych środowiskach pedagogicznych mówić, że dzieci mają wielką potrzebę granic. To po prostu trudne do uwierzenia, bo życie dzieci nigdy nie było bardziej ograniczone niż teraz. Dorośli są przez cały dzień przy nich i je kontrolują.”

Jesper Juul – Przestrzeń dla rodziny

Agnieszka Alicka

Będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się tym artykułem i udostępnisz go znajomym!

 

Share: