A co inni powiedzą? – jak uwolnić się od opinii innych ludzi

Co ludzie powiedzą? Czy przejmujesz się tym, co inni pomyślą sobie na Twój temat? Co takiego jest w ich opinii, że jest dla Ciebie ważna?

To naturalne, że opinia innych ma na nas wpływ. Czasem nawet wpływa na sposób postrzegania przez nas świata. Opinia innych ludzi jest szczególnie dotkliwa, jeśli jesteśmy wrażliwi, bądź jeżeli dotyka wrażliwej sfery naszego życia.

Wyobraź sobie, że masz 100 lat i wspominasz swoje życie – czy przeżyłaś, je tak, jak chciałaś? Czy raczej w obawie o opinie innych ludzi żyłaś w sposób, jaki oni chcieli?

Wspaniały plan na Twoje życie – szkoda, że nie Twój!

Myślę, że w naszym społeczeństwie jest niski stopień tolerancji dla inności, życia odmiennego niż te, którym żyje statystyczna polska rodzina. Przecież „marzeniem” każdej młodej kobiety jest skończyć studia, wyjść za mąż, urodzić syna, później córkę i w niewielkiej różnicy wieku – bo tak się dzieci najlepiej chowają! Później dobrze jest szybko wrócić do pracy, żeby się nie zasiedzieć – ale z drugiej strony przecież niani ani do żłobka dzieci dać nie wolno, bo to obce osoby! Jeśli będziesz mieć dzieci, ludzie będą Ci doliczać „jeszcze chłopczyka albo dziewczynkę”. Jeżeli nie zdecydujesz się na dziecko usłyszysz, że nie jesteś pełnowartościową kobietą. Rodzić – tylko siłami natury, bo cesarskie cięcie to nie poród. Karmić wyłącznie piersią, bo mleko modyfikowane truje dziecko.

Oczekiwania społeczne wobec nas są bardzo wymagające a jeśli im nie sprostasz – mogą działać oskarżająco.

Sama doświadczyłam bolesnego zderzenia między moimi marzeniami i dążeniami – rzeczywistością, a oczekiwaniami innych ludzi.

Reagowałam buntem, płaczem, często z przytupem chciałam postawić na swoim. Nie czułam zrozumienia wśród innych – nikt przecież nie będzie mi mówił, co powinnam robić! Być może wynikało to z braku pewności siebie, z jakichś kompleksów, z braku asertywności.

Opinie „jakąś” o nas każdy może mieć, ale to od nas zależy, jaki ma ona wpływ na nas samych.

Moment, kiedy przestałam się przejmować, co pomyślą inni to czas założenia rodziny. Dojrzałam do tego, żeby utwierdzić się w swoich wartościach, szeroko pojętym światopoglądzie oraz żeby żyć odpowiedzialnie dla siebie i dla rodziny.

W czyich oczach się przeglądasz?

Jeśli zdarza Ci się słyszeć opinię na Twój temat, czy na temat decyzji, jaką podjęłaś – sprawdź, czy jej autor ma kompetencje, żeby ją wygłaszać. Czy ta osoba zna Ciebie dobrze? Czy jest Ci życzliwa i chętna do pomocy – czy tylko rzuci kilka nieprzyjemnych słów i odejdzie… Czy życie osoby, w której oczach się przeglądasz imponuje Ci? Czy dzielicie te same wartości? Jeśli nie, zastanów się, czy warto przyjmować wygłaszane przez nią opinie.

Mam przyjaciół, z którymi dzielę wspólne wartości, szanuję ich i liczę się z ich zdaniem. Przez kilka ostatnich lat potrafili mnie wzmocnić w trudnych dla mnie chwilach, świętować ze mną sukcesy, omawiać istotne decyzje, ale i wylać na mnie kubeł zimnej wody – gdy o mały włos nie zrujnowałam sobie życia. Warto mieć takich ludzi wokół siebie a ich rady brać do serca.

Co myślisz o innych?

Pewien mędrzec powiedział kiedyś: „To, co mówisz o innych – bardzo dużo mówi o Tobie”. Zgadzam się z tym w 100%! A nawet skłonna jestem powiedzieć, że to, co myślimy o innych – wiele mówi o nas samych. Zastanów się, co myślisz, gdy ktoś otwarcie mówi, że nie chce mieć dzieci lub że chce ich mieć co najmniej czworo? Jakie myśli masz o matce, która przyprowadza dziecko do przedszkola o 6:30 i odbiera o 17;30?

Nie oceniaj życia innych ani ich decyzji na podstawie szczątkowych informacji. Nie krytykuj tylko dlatego, że nie rozumiesz inności.

Ciesz się szczęściem innych osób – daj im prawo do dokonywania własnych wyborów. Łatwiej będzie Ci wtedy żyć w wolności od czyichś opinii i oczekiwań .

Agnieszka Alicka

Bardzo Wam dziękuję za aktywność, pod poprzednimi wpisami.

Tym razem również czekam na Wasze komentarze!

Wdzięczna też będę, jeśli udostępnisz ten artykuł swoim bliskim, rodzinie.

Share: