Teściowa i synowa

Temat relacji teściowej z synową nierzadko wywołuje uśmiech, spięcie, potrzebę taktownej wypowiedzi. Często można usłyszeć wysoce krytyczne komentarze zarówno o samej teściowej jak i o synowej. Czy relacja ta zawsze jest skazana na konflikt, uśmiech przez zaciśnięte zęby lub brak komentarza? A może istnieje sposób na piękną relację dwóch wartościowych kobiet, które będą się wzajemnie wspierać i szanować?

Dowcipy o wrednej, przemądrzałej i wtrącającej się teściowej są znane od lat. Nie ułatwiają one młodej żonie prawidłowego wyobrażenia o matce swojego męża. Dodatkowo krytyczne opowieści koleżanek o ich relacjach z teściowymi wzmagają dystans, brak zaufania i niechęć, choć często nic złego jeszcze nie zdążyło się wydarzyć.  Teściowa w obecnych czasach często odbiega od prezentowanej postaci w kawałach. Można ją poznać, jako atrakcyjną, pewną siebie kobietę, nierzadko jeszcze aktywną zawodowo i rozwijającą swoje pasje! Nie ma ona czasu i chęci na wtrącanie się w życie swojego syna. Jak każda matka jednak kocha, chce dla niego jak najlepiej.

Synowa jest często przedstawiana jako zarozumiała, bezczelna dziewucha. Nie ma jeszcze dużego doświadczenia w byciu żoną, mamą, gospodynią, kucharką, itp. Wiele jej brakuje w oczach kobiety w średnim wieku, która doświadczenie życiowe ma o wiele większe w każdej dziedzinie.

Szybka droga do konfliktu

Relacja na linii teściowa – synowa nie jest łatwa, ale zależy od obu stron. Bardzo często teściowej trudno jest pogodzić się z zawarciem związku małżeńskiego syna z inną kobietą. Mężczyzna zachwyca się swoją wybranką, opowiada o jej urodzie, chwali jej umiejętności, poświęca jej mnóstwo czasu i uwagi, trzyma za rękę, kiedy tylko to możliwe. Na adorację mamy i czułość pozostaje przestrzeń podczas wspólnych spotkań na „Dzień dobry” i „Do zobaczenia”. Rzadkie spotkania, brak czasu mogą sprzyjać powstałym napięciom i niedomówieniom. Dla teściowej może być to trudne. Może pojawić się niepokój o pozycję w rodzinie, którą wypracowywała sobie przez całe życie. Wiele teściowych traktuje swoje synowe jako kobiety, które oddaliły je od synów. Z zatroskania o ich losy próbują prześwietlać życie młodych, wydzwaniają, udzielają nieproszonych porad (często wychowawczych). Synowe odbierają to jako wtrącanie się, przytyki w sprawach prowadzenia domu, gotowania, wychowywania dzieci, podejmowanych decyzji. Wyzwala to w nich irytację i bardzo szybko kontratakują, ucinają kontakt, stają się obojętne.

Gdzie jest koniec tego szaleństwa? Jak w każdej relacji można żyć zgodnie, zachowując granice zdrowego rozsądku lub zgotować sobie piekło na ziemi. Czy warto?

Jesteśmy w jednej drużynie

Warto na pewno spróbować patrzeć na siebie z empatią i zrozumieniem. Obie kobiety są wartościowe i cenne. Mają różne doświadczenia życiowe przez co inaczej spostrzegają świat. Warto czerpać z tego wzajemnie. Teściowa jest dojrzałą kobietą, matką dorosłych już dzieci. Wychowała syna. Nauczyła go wielu atrakcyjnych dla jego partnerki umiejętności, a przede wszystkim przygotowała go do wzięcia odpowiedzialności za bycie mężem i ojcem. Może nie zawsze jest to wzór, o jakim można marzyć, ale kto postępuje doskonale w tak trudnych sprawach, jak wychowanie dziecka? Synowa być może nie ma jeszcze tak bogatego doświadczenia jak mama jej męża, ale z pewnością się nauczy, gdy będzie miała na to swobodną przestrzeń.

Jeśli jesteś synową:

  • wysłuchaj porad teściowej. Nie musisz zgadzać się z każdą z nich, ale z pewnością wykorzystasz niejedną w przyszłości;
  • doceniaj pomoc teściowej;
  • nie mów o niej źle do swojego męża!
  • nie obrażaj się. Spróbuj szczerze porozmawiać i wyjaśnić problem na bieżąco.
  • Szanuj teściową, to mama Twojego męża.

Jeśli jesteś teściową:

  • daj przestrzeń i czas młodej parze na tworzenie ich więzi małżeńskiej i wyznaczenie granic ich związku.
  • doceń starania synowej i chwal ją nawet wtedy, gdy sama zrobiłabyś coś lepiej.
  • nie mów o niej źle w rozmowach z synem. Powtórzy jej prędzej czy później i nie przysłuży się to budowaniu dobrej relacji;
  • szanuj decyzje synowej nawet jeśli będą niewłaściwe;
  • jeśli nie możesz w czymś pomóc dzieciom, nie utrudniaj dodatkowo krytycznymi komentarzami (oni i tak są pełni niepokoju rozwiązując problem).

Agnieszka Alicka

 

 

 

 

Share: