Smoczek XXI wieku

Żyjemy w czasach rozwoju nowoczesnych technologii i jestem jak najbardziej za tym, żeby z nich mądrze korzystać i uczyć tego dzieci. I choć wydaje się, że jak we wszystkim w życiu najważniejszy jest umiar, to trudniej jest już ten umiar zdefiniować. Każda rodzina ma swój pomysł na wychowanie dzieci, na ich dostęp do nowych technologii, spożywania słodyczy, dietę itd. Warto jest kierować się w tym pewnymi zasadami, bo efekty subiektywnie spostrzeganego umiaru mogą myć różne.

Byłam ostatnio z Mikołajem w przychodni zdrowia. Pani doktor miała dwudziestominutowy poślizg, więc musiałam go czymś zabawić. Miałam cztery strony ulotki o lekach, co starczyło na dwie minuty oglądania, gniecenia i rwania. Później wyrecytowałam mu wszystkie zabawy paluszkowe i masażyki, które znam i piosenki z pokazywaniem. W tym samym czasie obok czekali inni mali pacjenci. Rodzeństwo (roczniak i dwulatek) z mamą i czteroletnia dziewczynka z tatą. Wszyscy oglądali coś na telefonach rodziców od kiedy się pojawiliśmy. Na widok moich zabaw z Mikołajkiem tata zabrał córce telefon i zaproponował wspólne rysowanie po ulotce o lekach. Rodzeństwo oglądało sobie coś na telefonie cały czas. Czy fakt korzystania z telefonów przez dzieci w przychodni był czymś złym? Przecież to tylko kilka lub kilkanaście minut do czasu wizyty u lekarza. Nie każdy rodzic musi znać wierszyki czy piosenki i zabawiać nimi dziecko. Czasem rodzicowi się najzwyczajniej nie chce.

Są domy, w których telewizor jest włączony cały czas, a dzieci oglądają bajki przez całe popołudnia. Czy taki tryb dnia jest do zaakceptowania? Każdy chce mieć przecież nieco spokoju po pracy.

Można niestety zaobserwować zjawisko dawania smartfona dziecku „w nagrodę” lub odebranie go, czy szlaban na niego „za karę”. Jest to moim zdaniem niedopuszczalne!!!

Zalecenia WHO dla dzieci do 5 roku życia co do spędzania czasu przed ekranem monitora

W ostatnim czasie Światowa Organizacja Zdrowia wydała wytyczne co do czasu spędzanego przez dzieci (do 5 r.ż.) przed ekranami monitorów smartfonów, telewizorów, tabletów.

  • Niemowlęta i dzieci do drugiego roku życia nie powinny być w ogóle narażane na wyświetlacz ekranu !!! Mózg maleńkiego dziecka nie jest przygotowany na odbiór tak wielu różnorodnych bodźców jednocześnie.
  • Dzieci między drugim a trzecim rokiem życia mogą spędzać przed ekranem jednorazowo 15-20 minut a w ciągu całego dnia maksymalnie 1 godzinę.
  • Dzieci od trzech do pięciu lat mogą korzystać z tabletów i innych sprzętów z wyświetlaczem maksymalnie 1 godzinę dziennie.

W wyżej wymienionych zaleceniach obowiązuje zasada IM MNIEJ TYM LEPIEJ.

Niechciane skutki …

U dzieci, które zbyt często i zbyt intensywnie korzystają z technologii można zaobserwować:

  • skłonność do uzależnienia od smartfona, tableta, komputera, telewizora (czynności z ich użytkowaniem);
  • rozdrażnienie;
  • opóźniony rozwój mowy;
  • brak chęci do aktywności fizycznej (skłonność do otyłości)
  • trudności w koncentracji uwagi, rozwoju pamięci, myślenia;
  • trudności w budowaniu relacji;
  • zaburzenia odżywiania;
  • niska sprawność manualna;

Nie zamierzam demonizować nowoczesnych technologii i przypisywać im wszystkiego, co najgorsze w rozwoju dzieci. Jednak ich nieprzemyślane wykorzystanie może zwalniać człowieka z potrzeby pamiętania, myślenia, kreatywności. Zabiera czas i zastępuje relacje z bliskimi.

Można inaczej

Wiem, że czasem bajka naprawdę ratuje sytuację i zdarzało się, że tak ją wykorzystywałam. Ola miała chorobę lokomocyjną. Niestety oglądanie bajki w telefonie nie powstrzymywało objawów choroby a odebranie Oli telefonu łączyło się z płaczem i histerią. Po kilku razach zrezygnowaliśmy z tej opcji.

W naszym domu nie ma telewizora. Sprzedaliśmy go, gdy dostrzegliśmy jego negatywny wpływ na nasze relacje. Oleńka ma trzy i pół roku i zdarza się, że raz w tygodniu obejrzy dwudziestominutową bajkę. Wcześniej umawiamy się, jaka to ma być bajka i że sama odejdzie od monitora po jej zakończeniu. Wie, że jeśli nie będzie przestrzegać umowy, nie będzie też oglądać bajek. Czasem rozmawia z kimś w wideorozmowie. Mikołaj (rok i trzy miesiące) nie widzi wyświetlaczy ekranów wcale). Jak żyjemy? Zwyczajnie. Czytamy książki, opowiadamy historie, słuchamy audiobooków i muzyki, korzystamy ze wszelkich możliwych form plastycznych i technicznych, spacerujemy i jesteśmy aktywni na świeżym powietrzu, gramy w gry i układamy klocki, bawimy się w zabawy tematyczne, wspólnie gotujemy i wykonujemy podstawowe czynności domowe, spędzamy czas z innymi rodzinami z dziećmi.

Agnieszka Alicka

Share: